czwartek, 28 stycznia 2016
Aplikacje mobilne, które pomogą wytrwać w postanowieniach noworocznych i nie tylko.
32 komentarze:
Etykiety:
aplikacje,
aplikacje mobilne,
motywacja,
notatnik,
postanowienia noworoczne,
zdrowie,
zdrowy styl życia
Wraz z nadejściem nowego roku, często wyznaczamy sobie postanowienia czy pewne cele do zrealizowania. Jednak jak długo udaje nam się w nich wytrać? Oczywiście, styczeń to świetny czas na zmiany. Więc jeśli potrzebujecie większej motywacji, mam dla Was kilka aplikacji mobilnych na Androida, które pomogą w dotrzymaniu postanowień noworocznych i wyrobieniu sobie zdrowych nawyków.
&GoalTracker, mamy możliwość śledzenia na jakim etapie realizacji celu jesteśmy. Prosta i intuicyjna w obsłudze. Zwolennicy wykresów i statystyk znajdą coś dla siebie.
&Rewire świetna aplikacja, która pomaga w tworzeniu pozytywnych nawyków. Najlepiej sprawdzi się do spełniania długoterminowych postanowień. Przypomina nam w ustalonych godzinach by zrealizować daną czynność. Przy starcie, zawsze prosi nas o podanie powodu, dla jakiego chcemy zacząć. To dobry czas na przemyślenie, co tak naprawdę chcemy osiągnąć. Aplikacja posiada funkcjonalność nagradzania za sukcesywne wykonywanie zadań. Może być to dobrą motywacją, kiedy po ciężkim tygodniu chcemy uznania za nasze wysiłki.
&ClearFocus jest idealnym rozwiązaniem dla osób, które mają problem ze skupieniem swojej uwagi przez pewien czas na nauce czy innych czynnościach. To nic innego jak minutnik, gdzie możemy ustalić czas trwania "sesji" i długość przerwy. Sami decydujemy czy aplikacja ma wyłączyć Wi-Fi oraz rozpraszające nas aplikacje, co pomoże w koncentracji.
&Todoist to jedna z moich ulubionych aplikacji. Bardzo pomocna kiedy musimy zapisać coś na szybko. Dzięki niej mam przejrzysty podgląd zadań na cały tydzień. Uwielbiam tego typu aplikacje.
&Lifesum łączy w sobie dbanie o nasze zdrowe nawyki żywieniowe jak i picie odpowiedniej ilości wody. Liczenie kalorii to tylko jedna z dostępnych funkcji. Aplikacja sama wylicza ilość węglowodanów, białek i tłuszcze z zaznaczonych produktów, jakie dziś zjedliśmy.
&Smaker - przepisy, dieta znajdziemy tu mnóstwo ciekawych i prostych przepisów dodawanych przez użytkowników. Także i my możemy podzielić się naszymi sprawdzonymi przepisami.
&Dieta i trening aplikacja bardzo podobna do wyżej wspomnianej "Lifesum", jednak w całości po polsku.
&ClearFocus jest idealnym rozwiązaniem dla osób, które mają problem ze skupieniem swojej uwagi przez pewien czas na nauce czy innych czynnościach. To nic innego jak minutnik, gdzie możemy ustalić czas trwania "sesji" i długość przerwy. Sami decydujemy czy aplikacja ma wyłączyć Wi-Fi oraz rozpraszające nas aplikacje, co pomoże w koncentracji.
&Todoist to jedna z moich ulubionych aplikacji. Bardzo pomocna kiedy musimy zapisać coś na szybko. Dzięki niej mam przejrzysty podgląd zadań na cały tydzień. Uwielbiam tego typu aplikacje.
&Lifesum łączy w sobie dbanie o nasze zdrowe nawyki żywieniowe jak i picie odpowiedniej ilości wody. Liczenie kalorii to tylko jedna z dostępnych funkcji. Aplikacja sama wylicza ilość węglowodanów, białek i tłuszcze z zaznaczonych produktów, jakie dziś zjedliśmy.
&Smaker - przepisy, dieta znajdziemy tu mnóstwo ciekawych i prostych przepisów dodawanych przez użytkowników. Także i my możemy podzielić się naszymi sprawdzonymi przepisami.
&Dieta i trening aplikacja bardzo podobna do wyżej wspomnianej "Lifesum", jednak w całości po polsku.
_______________________
Koniecznie dajcie znać czy realizujecie swoje postanowienia noworoczne i jak Wam idzie? :)
piątek, 22 stycznia 2016
Nawilżający peeling do twarzy Hydra Vegetal od Yves Rocher
Podczas długich, zimowych wieczorów mamy okazję, aby lepiej zadbać o naszą cerę. Szybkim i prostym krokiem do gładkiej skóry jest wykonanie odpowiedniego peelingu. Jednym z moich ulubionych produktów, które stosuje w tym celu jest Hydra Vegetal od Yves Rosher. Świetnie sprawdzi się przy każdym typie cery. Jeśli szukacie delikatnego peelingu, który nie podrażni Waszej skóry, mam coś dla Was!
Peeling, o którym mowa w dzisiejszym wpisie mam okazję stosować już od ponad roku. Wszystko za sprawą promocji, z której żal było mi nie skorzystać. Tak oto, przypadkowy artykuł, po który sięgnęłam bez większej analizy składu, stał się dla mnie niezastąpiony!
Yves Rosher proponuję nam produkt o żelowej konsystencji zamknięty w miękkiej tubce, której plusem jest możliwość kontroli zawartości opakowania. Mile zaskoczyła mnie wydajność peelingu, gdzie przy pojemności 75 ml wystarczył mi na prawie cały rok, a stosuję go raz na tydzień/dwa tygodnie. W zależności od stanu mojej skóry i jej potrzeb. Z pewnością polubicie też jego świeży zapach, który umila nam wykonywanie peelingu. Ale to właśnie dzięki takim zwykłym rzeczom, proste czynności stają się niezwykłe.
Yves Rosher proponuję nam produkt o żelowej konsystencji zamknięty w miękkiej tubce, której plusem jest możliwość kontroli zawartości opakowania. Mile zaskoczyła mnie wydajność peelingu, gdzie przy pojemności 75 ml wystarczył mi na prawie cały rok, a stosuję go raz na tydzień/dwa tygodnie. W zależności od stanu mojej skóry i jej potrzeb. Z pewnością polubicie też jego świeży zapach, który umila nam wykonywanie peelingu. Ale to właśnie dzięki takim zwykłym rzeczom, proste czynności stają się niezwykłe.
Peeling Hydra Vegetal pokochałam już po pierwszym użyciu. Od razu zauważyłam, że skóra stała się promienna, delikatnie nawilżona, a przede wszystkim wygładzona. Możemy zapomnieć o suchych skórkach i problemem ściągniętej, podrażnionej skóry. Peeling w delikatny sposób usunął zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Świetnie przygotowuje skórę do dalszej pielęgnacji, a makijaż na zadbanej skórze wygląda po prostu dużo lepiej.
INCI: Aqua/Water/Eau, Methylpropanediol, Glycerin, Bambusa Arundinacea Steam Extract, Hamamelis Virginiana Flower Water, Peg-7 Glyceryl Cocoate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Cocamidopropyl Betaine, Phenoxyethanol, Peg-30 Glyceryl Laurate, Xanthan Gum, Parfum/Fragrance, Tetrasodium Edta, Acer Saccharum (Sugar Maple) Extract, Sodium Hydroxide, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid.
Peeling zawiera delikatne bambusowe mikrogranulki, następnie hydrolat z oczaru wirginijskiego, działający przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, oraz sok z klonu, który regeneruję komórki odpowiedzialne za wychwytywanie cząsteczek wody.
Produkt kupiłam w sklepie stacjonarnym za 17 zł, ale również możemy znaleźć go na stronie internetowej. Regularna cena to 33,90 zł, ale warto poczekać na promocje.
______________________
Koniecznie dajcie mi znać jakie są Wasze ulubione i sprawdzone peelingi :)
Może znajdzie się w nich mój nowy ulubieniec.
niedziela, 17 stycznia 2016
Duet dla zniszczonych włosów, czyli Maski Biovax do włosów suchych i zniszczonych oraz keratyna+jedwab.
Podstawowym krokiem w pielęgnacji włosów jest dostarczanie im odpowiedniej ilości protein i emolientów. Wyżej wspomniane maski zaskakująco świetnie, sprawdziły się u mniej w tej roli. Jakie efekty daje regularne stosowanie tych produktów? Odpowiedź znajdziecie w dalszej części wpisu.
Maska do włosów suchych i zniszczonych
jest szczelnie zamknięta w
plastikom pojemniczku o pojemności 250ml. Wiele z Was może nie polubić się z
lekko chemicznych, mydlany zapach, co jest typowe dla tych masek, mi
osobiście bardzo przypadł do gustu. Włosy pięknie pachną nawet po
wysuszeniu.
Dzięki gęstej konsystencji nie mamy problemu z rozprowadzeniem produktu na włosach. Nie musimy go nakładać zbyt wiele aby zobaczyć efekty. Już po pierwszym użyciu zaobserwowałam, że włosy stały się bardziej mięsiste, sypkie i co najważniejsze gładkie, aż po same końce. Było to miłym zaskoczeniem, ponieważ od zawsze miałam problem z puszącymi się końcówkami. Włosy wyglądały na zdrowe i piękne. Były wygładzone, ale nie obciążone czy przyklapnięte. Maskę stosuję co najmniej raz w tygodniu, niewielką ilość na około 30 minut pod czepek, przed albo po myciu. Jeśli boicie się obciążenia, lepszym rozwiązaniem będzie dla Was wybranie pierwszej opcji.
INCI: Aqua, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol (and) Ceteareth - 20, Cetrimonium Chloride, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Acetylated Lanolin, Glycerin, Lawsonia Inermis Extract, Cinnamomum Zeylanicum Extract, Mel (Honey) Extract, Parfum, C.I. 16255, C.I. 42090, Linalool, Hexyl Cinnamal, Benzyl Alcohol (and) Methylchloroisothiazolinone (and) Methylisothiazolinone, Citric Acid, Potassium Sorbate.
Jak widzimy, maseczka zawiera ekstrakt z cynamonu, olejek ze słodkich migdałów – który zmiękcza i wygładza włosy, miód - który ma za zadanie nawilżyć i zregenerować przesuszone włosy, lanolinę, która nadaję włosom elastyczności, przeciwdziała łamliwości i rozdwajaniu się końcówek.
Intensywnie regenerująca maseczka Biovax Keratyna + Jedwab
to kolejne odkrycie, które podbiło moje serce. Używam tych dwóch masek regularnie na zmianę. Efekty jakie uzyskałam, przyznam, że przerosły moje oczekiwania. Jak bardzo zmieniły się moje włosy na przestrzeni dwóch lat, pokażę Wam już niedługo.Wracając do rzeczy, druga z masek ma również gęstą, masłową konsystencje. Charakterystyka chemicznego zapachu wciąż nam towarzyszy, jednak tutaj pojawia się nutka słodkiego budyniu. Nakładam ten produkt tak samo jak opisałam wyżej. Jednak tutaj po zastosowaniu, włosy stały się bardziej błyszczące. Dodatkowo są sypkie, nawilżone, wydają się grubsze, nie strączkują się, ani nie są oklapnięte. Wręcz przeciwnie zauważyłam, że maska nadała im objętości.
INCI: Aqua, Cetyl Acohol, Cetrimonium Chloride, Cetearyl Alcohol (and) Cetareth-20, Glycerin, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Acetyled Lanolin, Silk Amino Acids, Hydrolyzed Silk, Hydrolyzed Keratin, Lawsonia Inermis Extract, Trimethylsilylamodimethicone (and) C11-15 Parth-9, Parfum, Citric Acid, Tithanolamine, Methylisothiazolinone, Phenoxyethanol (and) Ethylhexyglycerin, Benzyl Salicytale, Butyphnyl Methylpropional, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Potassium Sorbate.
Wysoko w składzie znajdziemy hydrolizowany jedwab i keratynę, aminokwasy jedwabiu. Są to wartościowe, małocząsteczkowe proteiny, które mają za zadanie dotrzeć do głębi włosa i go odbudować. Pamiętajmy, że proteiny to substancje, które budują nasze włosy. Dodatkowo w masce znajdziemy olej ze słodkich migdałów, które lubią włosy wysokooporowe, lanolinę oraz ekstrakt z henny - ułatwia aktywnym składnikom wnikanie do wnętrza włosa i jego cebulki.
W składzie znajdziemy też silikon (Trimethylsilylamodimethicone) zmywalny mocniejszymi detergentami (SLS, SLES, SCL), który nawilża i tworzy warstwę okluzyjną. Zimą świetnie chroni nam włosy przed zniszczeniami.
Kupując każdą maskę z tej serii dostajemy w prezencie foliowy czepek. Składniki odżywcze lepiej wchłaniają się jeśli głowę z czepkiem owiniemy jeszcze ręcznikiem. Drugim prezentem jest saszetka serum wzmacniającego Biovax A+E, które jest kolejnym świetnym produktem tej marki. Produkty marki Biovax lubię za widoczną poprawę stanu moich włosów, dodatkowym atutem jest ich dostępność. Warto kupić je w cenie promocyjne, a w Super-Pharm często możemy je kupić za około 10zł (tak jak kupiłam swoje maski, czyli -50%). Możemy znaleźć je również w hebe czy rossmanie, jednak tam trudniej upolować promocje. :)
_________________
A czy Wy znacie, lubicie maseczki marki BIOVAX?
Jakie są Wasze ulubione? Może mamy tych samych ulubieńców? :)
czwartek, 14 stycznia 2016
Ulubione podkłady: Bourjous, Maybelline, Lirene
Ciężko
znaleźć podkład, który odpowiadałby nam w stu procentach pod względem
odcienia, konsystencji czy ceny. Jednak mam dziś dla Was kilka moich perełek,
które mnie zachwyciły. Jeżeli jesteście ciekawi jaki podkład najlepiej sprawdził
się
na mojej mieszanej cerze, zapraszam Was do dalszej części postu.
Stan mojej cery znacznie się polepszył, odkąd świadomie zaczęłam dobierać kosmetyki do makijażu i pielęgnacji. Kiedy dopiero testowałam z produktami do oczyszczaniem twarzy, używałam zbyt mocnych żeli do demakijażu, co zaowocowało suchymi skórkami, nieprzyjemnym uczuciem ściągnięcia i nadmiernym wydzielaniem sebum. Na szczęście, udało mi się mniej lub bardziej, uporać się z niemiłymi aspektami cery mieszanej. Obecnie potrzebuję średniego krycia i matu. Dobrą jakość za niewielkie pieniądze, możemy znaleźć w produktach tj.: Bourjois Healthy Mix, Lirene Dermoprogram City Matt, Maybelline Dream Pure BB Cream.
Bardzo miłym zaskoczeniem dla mnie był Bourjois Healthy Mix. Od
początku unikałam podkładów rozświetlających, ponieważ z góry zakładałam, że
nie są dla mnie. Skuszona pozytywnymi recenzjami na wizażu, wypróbowałam go na
sobie i to był strzał w dziesiątkę!
Healthy Mix posiada delikatne, żółte tony. Dzięki temu świetnie wtapia się w skórę,
dając naturalny efekt. Przy dobrze dobranym odcieniu, nie musimy obawiać się
efektu maski. Dla siebie wybrałam 51
Light vanilla, który jest najjaśniejszy z dostępnej gamy kolorystycznej.
Ujednolica koloryt skóry i zakrywa drobne niedoskonałości bez potrzebny
używania korektora. Nie ciemnieje. Zwróciłam
też uwagę na miły, delikatny zapach, który jest dodatkowym plusem podczas
aplikacji. Zdecydowanie jest moim faworytem z całej trójki! Polecam, jeśli
jeszcze nie miałyście okazji go wypróbować.
Czy Wy też jesteście nim zachwycone?
Lirene Dermoprogram
City Matt jest to podkład matująco-wygładzający. Ma dość specyficzny zapach,
który mi osobiście nie przeszkadza. Daje miły efekt wygładzenie naszej skóry,
przez co pory stają się mniej widoczne. Ma kremową konsystencje. Tak jak
obiecuję producent matuje i daję lekkie krycie (jest to mniej kryjący podkład
od Healthy Mix). Po pewnym czasie ciemnieje. Posiadam go w odcieniu 203 „jasny”. Myślę, że za taką cenę, otrzymujemy mimo
wszystko bardzo dobry produkt.
Maybelline, Dream Pure BB Cream (Krem BB 8w1 do cery tłustej z niedoskonałościami)
Krem BB, który zaskakuję lekkością i przyjemną aplikacją.
Polecam go osobom, które szukają delikatnego krycia, ale też i matu. Niestety
nałożony na twarz, ściera się w ciągu dnia, ale jeśli chcecie postawić na
naturalność i wyrównać koloryt cery, to koniecznie musicie go spróbować.
Świetnie sprawdza się na co dzień, przypudrowanie poprawia trwałość produktu.
Moim ulubieńcem jest odcień LIGHT.
_____________
Jak widzicie jest to pierwszy post na blogu. Mam nadzieję,
że przypadnie Wam on do gustu. Wpadajcie na kolejne wpisy!
Koniecznie dajcie znać jaki jest Wasz ulubiony podkład.
Czy miałyście okazję wypróbować, któryś z moich ulubionych
podkładów?
Subskrybuj:
Posty (Atom)


